Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Powrót do opowiadań:)

Powrót do opowiadań:)

Postanowiłam znowu zacząć pisać opowiadanie. To też będzie o Tokio Hotel... Chociaz ja ich nie lubię
(prawie nienawidzę) Kiedyś ich kochałam i pisałam o nich opowiadania. Pewnie się zastanawiacie "Skoro ich nie lubisz to po co o nich piszesz?" a więc pisze bo innego bez nich w roli głównej prawie nie mogę napisać. No i to chyba wszystko co chciałam napisac ... A i jeszcze jedno w tym opowiadaniu nie będzie, że ona kocha go a on ją i żyją długo i szczęśliwie tylko ona go nie lubi a ona ją trochę:)

No to :


Postaci

Alice- główna bohaterka, mieszka z mama w Magdrburgu( rodzice są po dwu krotnym rozwodzie) najlepsza przyjaciółka Kasandra i przyjaciel Arek. Ma średniej długości brązowe włosy i brązowe włosy... Nie lubi TH.Więcej podczas opowiadania.

Kasandra- przyjaciółka Alice ma blond włosy do ramion i niebieskie oczy. Mieszka z rodzicami w Magdeburgu. Narazie tyle o niej.

Arek- Skate z czarnymi włosami i brązowymi oczami mieszka także w Magdeburgu. Lubi jeździć na desce i BMX.

No i Toki Hotel... To już nic nie pisze o nich bo kazdy wie kto to.

Rozdział I
„Kolejny dzień, kolejne długie dni, kolejne zmartwienia, kolejne zabawne sytuacje, kolejne przygody, kolejne miłości … Czyli dzisiaj mamy poniedziałek. Boże, nie cierpię tego dnia i w ogóle. Może po szkole wybiorę się gdzieś z Kasandrą, albo gdzieś z Arkiem. Jeszcze zobaczymy” Podczas gdy tak beznadziejnie myślałam, szykowałam się do szkoły. Na chwilę włączyłam telewizor i co widzę? Tokio Hotel! Nie no oni dopiero wiedzą jak mi humor zepsuć. Gdy po jakiejś godzinie byłam w szkole namówiłam Kasandrę, aby w ten dzień uciec z budy.
-Ej no dawaj zwiejemy, nikt się nie dowie! No proszę będzie fajnie! Chyba, że chcesz pisać kartkówki. – darłam się stanowczym głosem.
-No dobra, ale gdzie pójdziemy ? Co?- to teraz dała pytanie na które nie znam odpowiedzi.
- Yyy… no wiesz no… No dobra nie wiem! No, ale co mało jest w Niemczech miejsc, w których można porobić cos fajnego. Może pójdziemy po Arka?- dla nie wtajemniczonych Arek to mój przyjaciel od dziecka. Jest o rok od nas starszy.
- Ok. To chodźmy.
Podczas gdy my szłyśmy po naszego kolegę, ogłoszone zostało, że TH ma mieć sesję zdjęciową tam gdzie my miałyśmy się zamiar wybrać. A my chcemy iść na salę przedstawieniową ( odbywają się tam różne wystawy, próby .. zależy od okazji, często tez właśnie są tam sesję zdjęciowe..) mamy tam wstęp bo tato Kasandry jest odpowiedzialnym za to wszystko.
Gdy już tam przychodzimy nie mam na szczęście nikogo. Włączamy muzykę i zaczynamy ćwiczyć do piosenki Ciary „Like a boy” nasz taniec na konkurs. Tańczymy ja i Kasi oraz Arek i inne dziewczyny. Tak sobie tańczymy już z dwie godziny wygłupiamy się i nagle wchodzą niespodziewani goście. Mieliśmy moment w którym ja się muszę utrzymywać tak prawie przy ziemi, nie umiem wytłumaczyć tego. I odezwał się głos:
- Hej przecież my mieliśmy to mieć wynajęte na ten czas i nie miało być żadnych dzieciaków!- wydarł się durny dredziarz, a ja spadłam na ziemię. Oburzona podeszłam do niego.
- Wiesz co ! To jest Twoje ty debilu ze sznurówkami na głowie żebyś mógł się rządzić! A tak w ogóle mam tyle lat co ty więc ty też musiał byś być dzieciakiem!
- Wow uspokój się mała!
- Mała to Twoja pała! – odpowiedziałam
Nagle do rozmowy wdarła się dziewczyna.. Jego brat.
- Tom weź się opanuj. A Was chciałem przeprosić za niego, ale mówili nam, że nikogo tutaj nie będzie.
- No rozumiemy, ale my stąd nie pójdziemy musimy ćwiczyć. – dodaje Kasi
- Dogadajmy się, my Wam nie będziemy przeszkadzać, a Wy nam. – powiedział Gustav
- Ok.
Poszliśmy dalej ćwiczyć, a te ciołki pozowali do zdjęć.

Punkt widzenia Toma.
- Hej Bill popatrz jak ta mała fajnie rusza tyłeczkiem. A widzisz tego kolesia. Mu, aż staje chyba zaraz dostanie orgazmu. A gdyby tak z nią zatańczyć. – mówi starszy .
- Ty chyba żartujesz, że niby ona z Tobą chciałby zatańczyć. Jak tak Cię zbluzgała. Jeśli z Tobą zatańczy dam Ci 20 Euro.
- Ok. Zakład stoi.
I tak założyłem się, że z nią zatańczę, tylko niech ten chłopak odejdzie. No dobra idę. Chwila prawdy. Podchodzę do niej. Ona się tylko patrzy jak na kretyna. Przeżyję.
- Ty co sobie robisz! – Nieźle się wydarła.
- Proszę zatańcz teraz to ci odpalę 5 Euro. – zaproponowałem.
- Co?? Z tyle to ja bym z małpą zatańczyła, a ty jesteś coś gorszego od małpy.
- Oj no to za 10 euro pasi Ci?
- No może być. Mam nadzieję że umiesz tańczyć.
No i zacząłem z nią tańczyć. W tych dwóch minutach poczułem się jakbym tańczył z bardzo bliską mi osobą. Na dodatek ona tańczyła tak lekko… Normalnie. Hmm. Pachnie ładnymi perfumami i ładnie wygląda z bliska…. Do cholery co mi jest!!? Pogięło mnie czy co? Gadam takie rzeczy na laskę, która mnie przed chwilą zbluzgała…
Teraz za bardzo mnie poniosło i…
- Hej co ty sobie robisz?! Łapy przy sobie ! Myśli, że skoro jeśli jesteś WIELKI TOM KAULITZ! To ci wolno mnie za tyłek łapać!
No właśnie… Złapałem ja za tyłek i to był największy błąd w moim głupim życiu!

Z punktu widzenia Alice:
Co ten pajac sobie myśli? Ale czego się nie robi dla forsy, a z resztą u mnie w domu się nie przelewa… Nie przelewa bo mieszkam z mamą. U taty to całkiem inna sprawa. Pewnie nie wiecie, ale moi rodzice są rozwiedzieni. Tzn. poznali się i ożenili, zrobili mnie, rozwiedli się, z po jakimś czasie znowu ożenili i teraz rozwiedli…. A ja i tak nie mam do żadnego z nich wielkiej urazy. Powracają do tego cymbała to szczerze mówiąc nawet dobrze tańczy. Nie licząc tych przydeptań na nogę.
20 minut później
W końcu ta ich głupia sesja się skończyła, a ja już z nim nie tańczę. Coś dziwnie mi się zdaje, że Kasi (Kasandra jak coś) się zakochała… W BILLU! Jejku oni to mają dopiero problemy… No nie, a teraz ze sobą gadają. Cóż za ironia losu…




6:30 rano budzik w telefonie dzowni tak jak jeszcze nigdy nie dzwonił. Od spotkania z Hong-Kong Motel minęło dwa dni. Dzisiaj jest nareszcie ostatni dzień szkoły i dzień konkursu. Tzn. instruktor tańca zadecydował, że to tylko będzie pokaz z okazji końca tego roku szkolnego. Ale ja i tak nie przejmuje się występem, gorzej z ocenami.
Po odbiorze nagród, świadectw wracam do domu z moją funfelą.


Trochę długa notka jak na początek.. Mam nadzieję że się będzie podobało... Jak chcecie zobaczyc moje stare opowiadania to adres jest: Kliknij
i drugie : Kliknij

I nie dawajcie tam komentarzy jak coś to na tym blogu:)) I to wszystko Papapa

Tallliana :) Natalia 6/04/2007 14:57:30 [Powrót] Komentuj



HEJ U MNIE NEWS !
Alex 10/05/2007 15:57:35
| brak www IP: 83.11.17.152

Hej! U mnie nowa nota. Zapraszam. A kiedy ty napiszesz?
ewka 2/05/2007 15:34:22
| brak www IP: 83.2.87.141

U MNIE NOWA NOTKA !
Alex 1/05/2007 12:59:37
| brak www IP: 83.11.13.44

Hej ! U MNIE NOWA NOTKA !
Alex 20/04/2007 08:02:06
| brak www IP: 83.11.65.147

Hej! U mnie nowa nota! Zapraszam i daj mi zanć kiedy będzie nowa u ciebie. Pa!
ewka 10/04/2007 14:04:44
| brak www IP: 83.2.87.141

Hej, dziex za dodanie mnie do ulubionych, powiadom mnie o nowej notce !!!
Alex 10/04/2007 00:42:03
| brak www IP: 83.11.52.225

Hej! Dzięki za komenta i dodanie do ulubionych!Fajnie się zaczyna to twoje opowiadanko. Czekam na next nocie ale lepiej by było gdybyś mnie o niej powiadomiła na moim blogu. Pa!
ewka 7/04/2007 18:30:14
| brak www IP: 83.2.87.141






Było Was:
1485

Book
Look || Add

O mnie:

Dodaj do Ulubionych
Nazywam sie Natalka a to jest moje opowiadanie.. Więcej w notkach:)

L inki:


Ci których odwiedzam:


Archwium:
2007
Kwiecień


Lay
Fally